Nie planowałam tego wpisu, bo… w ogóle nie planowałam tej podróży. Apulia wpadła mi w ręce trochę przez przypadek, trochę przez tanie bilety i moją wieczną potrzebę, żeby gdzieś zniknąć z plecakiem, gdy tylko trafi się okazja. Do tej pory Włochy traktowałam z lekkim dystansem – niby ładnie, niby smacznie, ale jakoś bez tej iskry, której szukam w drodze.
Wylądowałam w Brindisi, mając w plecaku tylko najpotrzebniejsze rzeczy i zero konkretnych planów na to, co będę robić przez najbliższe dni. Szybko się okazało, że w tej części Włoch to najlepsza strategia. Zamiast biegać od zabytku do zabytku, pozwoliłam intuicji prowadzi się po wąskich uliczkach.
Brindisi i Lecce to nie są miejsca, które musisz 'zaliczać’. To miasta, w których najciekawsze rzeczy dzieją się, kiedy siedzisz na murku z kawałkiem focacci za 2 euro i patrzysz, jak toczy się życie. Poniżej zebrałam konkrety o tym, jak ogarnęłam te dwa miejsca.
Table of Contents
Apulia — informacje o regionie

Apulia to ten fragment Włoch, który na mapie tworzy obcas buta. Najpopularniejszym kierunkiem i bazą wypadową jest zazwyczaj Bari, ale ja tym razem odpuściłam stolicę na rzecz mniejszych miast. Szukałam miejsc, które przejdę pieszo w normalnym tempie. Poleciałam tam w marcu, żeby sprawdzić, jak te miasteczka żyją poza sezonem, kiedy jest spokojnie i 'mniej turystycznie’.

Planujesz wycieczkę do Włoch? Sprawdź ten poradnik!
Brindisi — spokojna baza wypadowa

Wpadłam do Brindisi w marcu. Od razu uderzył mnie spokój – na lotnisku, na drodze i w samym centrum. Zero pośpiechu, po prostu tranquillo pełną gębą. W czasie sjesty ulice niemal zamierają i wtedy spaceruje się najlepiej, bo masz miasto tylko dla siebie. Życie wraca tu dopiero wieczorem, kiedy starówka i port zaczynają żyć swoim rytmem.
Wszystkie najważniejsze punkty ogarniesz pieszo w kilka godzin, więc zostaje sporo czasu na zwykłe nicnierobienie. To jeden z powodów, dla których w moich solo wyjazdach tak mocno stawiam na hostele w samym centrum. Kiedy bazę masz pod nosem, możesz w każdej chwili rzucić plecak i wyjść pokręcić się bez celu, zamiast tracić czas na logistykę i pilnowanie rozkładów.”

Romański kościół San Giovanni al Sepolcro (XII w.) ma nietypową architekturę z wpływami bizantyjskimi i arabskimi. Był też związany z ruchem pielgrzymkowym — dla części osób stanowił namiastkę podróży do Ziemi Świętej.
Wskazówka: kościół jest schowany w plątaninie uliczek i łatwo go przegapić, ale serio warto go znaleźć.
Ślady starożytności w mieście

Spacerując po Brindisi, co chwilę trafia się na fragmenty historii: pozostałości murów, detale wkomponowane w miejski krajobraz i miejsca, obok których łatwo przejść, jeśli nie wiesz, że tam są. Miasto jest pełne takich „przypadkowych” znalezisk.
Castello Svevo i Torrione dell’Inferno

Torrione dell’Inferno (Wieża Piekła) jest połączona z Castello Svevo (Zamkiem Szwabskim). Dawniej była to część obronnej infrastruktury miasta. Dziś to przestrzeń kultury — wystawy, wydarzenia, życie w nowej wersji.
Dlaczego Brindisi było ważne

Brindisi od zawsze było strategiczne. Leży na końcu Via Appia — antycznej drogi prowadzącej do Rzymu. Port miał znaczenie handlowe i wojskowe, był też bramą w kierunku Grecji i Azji Mniejszej. Dziś nadal jest ważnym węzłem komunikacyjnym: kursują stąd promy, a miasto ma także militarny charakter ze względu na bazę marynarki wojennej.

Zobacz mój nowy przewodnik po Bolonii z gotowym planem zwiedzania na 2 dni, praktycznymi wskazówkami i miejscami, które warto dodać do swojej trasy.
Zobacz przewodnik po BoloniiLecce — miasto na 1–2 dni

Do Lecce z Brindisi dojedziesz pociągiem (bilet ok. 3 €, kupisz w automacie na dworcu). Lecce jest znane z barokowej architektury i właśnie to robi się tu najlepiej: chodzić bez celu, zatrzymywać się co chwilę i patrzeć do góry.
Bazylika Santa Croce

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest Bazylika Santa Croce — bogato zdobiona, barokowa, robi wrażenie nawet jeśli nie planujesz „zwiedzania kościołów”.
Piazza del Duomo
Sercem miasta jest Piazza del Duomo — plac otoczony imponującymi budynkami: katedrą, dzwonnicą (Campanile) i pałacem biskupim. To miejsce wygląda jak gotowa pocztówka, tylko że na żywo.
Amfiteatr i Piazza Sant’Oronzo

Amfiteatr w Lecce jest dobrze zachowany i kiedyś mógł pomieścić tysiące widzów. Obok masz Piazza Sant’Oronzo i kolumnę poświęconą świętemu — to centrum, w którym przecinają się wszystkie ścieżki.
Villa Comunale

Chwilę wytchnienia złapiesz w parku Villa Comunale. Nie wiem, jak Ty, ale ja po prostu muszę chwilę pobyć wśród zieleni 🙂

Kuchnia regionalna

Nie byłabym sobą, gdybym odmówiła sobie espresso i pasticciotto leccese. Była też pizza na wieczór (w Brindisi trafiłam do Brunda Pizzeria — podobno jedna z lepszych w mieście).
Apulia to dobre miejsce dla fanów prostego jedzenia na świeżych składnikach. Dużo warzyw, makarony, no i oczywiście owoce morza (to akurat opcja dla tych, którzy je jedzą). Popularne są też dania w duchu piatto povero — proste, „biedne” potrawy, które w praktyce są po prostu sprytne i smaczne.
Zarezerwuj warsztaty kulinarne albo wycieczkę po winnicy w Apulii przez aplikację GetYourGuide. Kliknij poniżej i użyj kodu followyourmap5, żeby dostać 5% zniżki na pierwszą rezerwację.
Pobierz aplikację i zarezerwujFocaccia barese
Focaccia barese to jeden z najbardziej popularnych „fast foodów” regionu. Najlepsza jest z pomidorkami, oregano i czarnymi oliwkami. Wypiekają ją cały dzień, bo znika naprawdę szybko.
Orecchiette z cime di rapa
W Apulii bardzo często trafisz na orecchiette con le cime di rapa — makaron „uszka” z liśćmi rzepy włoskiej. Ma specyficzny, lekko gorzkawy smak, który albo kupujesz od razu, albo potrzebujesz drugiej próby.
Moje włoskie wakacje trwały tylko cztery dni. Idealnie: żeby posmakować, nie zmęczyć się i zostać z myślą, że jeszcze tu wrócę. Bo Apulia okazała się moim bardzo udanym przypadkiem.
FAQ – Apulia (Brindisi i Lecce)
Tak. Apulia świetnie sprawdza się na 3–4 dni, zwłaszcza jeśli skupisz się na jednym–dwóch miastach, takich jak Lecce i Brindisi. To region idealny do spokojnego zwiedzania bez presji.
Najprościej dolecieć do Brindisi lub Bari. Brindisi jest wygodną bazą wypadową, bo lotnisko leży blisko centrum miasta i łatwo dojechać stamtąd do Lecce.
Najłatwiej pociągiem regionalnym. Podróż trwa około 30 minut, a bilety kosztują kilka euro. Kupisz je w automacie na dworcu albo online.
Na samo Lecce wystarczy jeden pełny dzień, ewentualnie półtora. To miasto najlepiej zwiedza się spacerem, bez planu godzinowego
Tak, choć to miasto bardziej spokojne niż spektakularne. Warto zobaczyć starówkę, port, zamek Castello Svevo, kościół San Giovanni al Sepolcro i po prostu pospacerować.
Tak. Między większymi miastami, jak Brindisi i Lecce, transport publiczny działa dobrze. Samochód przydaje się, jeśli chcesz odwiedzać mniejsze miejscowości lub plaże.
Najlepszy czas to wiosna (kwiecień–maj) i jesień (wrzesień–październik). Jest ciepło, słonecznie i bez letnich tłumów oraz upałów.
W porównaniu do północnych Włoch — nie. Noclegi, jedzenie i transport są bardziej przystępne cenowo, zwłaszcza poza sezonem letnim.




