Kilka kroków od głośnej medyny nagle robi się inaczej. Zamiast klaksonów i nawoływań sprzedawców są palmy, kaktusy, cień i bardzo intensywny niebieski. Ogrody Majorelle to …
Ogrody Majorelle. Marrakesz w kolorze indygo.

Solo podróże & życie w Holandii

Kilka kroków od głośnej medyny nagle robi się inaczej. Zamiast klaksonów i nawoływań sprzedawców są palmy, kaktusy, cień i bardzo intensywny niebieski. Ogrody Majorelle to …

W zeszłym roku popełniliśmy błąd. Dwa lata temu z resztą też. Teraz bardziej doświadczeni stwierdziliśmy „Nigdy więcej” i uporczywie szukaliśmy czegoś, co w środku zimy …

Są miasta do których się jedzie po to aby podziwiać i są takie do których się jedzie zobaczyć. Nikozja niestety należy do tych drugich. Jedną …

Kolejny rok pełen podróży za nami. I mimo, że nie wytknęliśmy nosa poza Europę, zwiedziliśmy sporo ciekawych miejsc. Odwiedziliśmy miejsce mojej pierwszej ever podróży zagranicznej, …

Na północny wschód od Kętrzyna, znajdują się ukryte w lesie ruiny Wolfschanze – głównej kwatery Adolfa Hitlera. W tym miejscu wcielano w życie plan budowy …

Do Maroka nie trafiłem w celach turystycznych. Udałem się tam w poszukiwaniu skamieniałości dewońskiej fauny. Mimo ogromnej ilości pracy, udało mi się poznać tamtejszą kulturę, …

Piękny hotel otoczony palmami, gdzieś w malowniczym kurorcie. Catering z opcją All-inclusive –szwedzki stół, a na nim lokalne specjały przemieszane z europejskim standardem. Na powietrzu …

Berlin zimą nie zwalnia. Zamiast tego odpala światełka, stawia choinki i rozstawia dziesiątki budek z jedzeniem, grzanym winem i rękodziełem. Jeśli marzy Ci się przedświąteczny …

Jarmark Bożonarodzeniowy Warszawa 2019 tradycyjnie zagościł na Międzymurzu Starego Miasta w Warszawie. Jeden z najpiękniejszych polskich jarmarków rozpoczął się pod koniec listopada. Od 23 listopada …

30 lat temu czwarty reaktor elektrowni atomowej w Czarnobylu zmienił oblicze energii jądrowej. Mimo to jakieś dwa kilometry od fabryki był komunistyczny raj w formie …

Cywilizacja została dawno z tyłu. W busie robi się cicho, w tle słychać tylko narastające pikanie licznika Geigera. Tak zaczyna się moje zwiedzanie Czarnobyla.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. 'To” znaczy Lwów, albo nawet Ukraina w ogóle. Dlatego, kiedy pojawiła się kolejna okazja odwiedzenia naszych wschodnich sąsiadów nie …