Cywilizacja została dawno z tyłu. W busie robi się cicho, w tle słychać tylko narastające pikanie licznika Geigera. Tak zaczyna się moje zwiedzanie Czarnobyla.
W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku w reaktorze numer cztery elektrowni jądrowej w Czarnobylu rozpoczęła się katastrofa. Elektrownia stała niedaleko dziś opuszczonej Prypeci, w północnej części dawnej Ukraińskiej SRR, około 100 km na północ od Kijowa. To właśnie tam zaczęła się „apokalipsa”, o której później mówił cały świat.
I zatrąbił trzeci anioł; i spadła z nieba wielka gwiazda płonąca jak pochodnia, i upadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy tej brzmi Piołun. I jedna trzecia wód zamieniła się w piołun, a wielu z ludzi pomarło od tych wód, dlatego że zgorzkniały. Księga Objawienia 8; 10-11
Table of Contents
Przed katastrofą – jak działała elektrownia w Czarnobylu
Elektrownia składała się z czterech reaktorów typu RBMK-1000. W momencie katastrofy produkowały około 10% energii elektrycznej na Ukrainie. Budowę rozpoczęto w latach 70. XX wieku. Reaktor nr 1 uruchomiono w 1977 roku, nr 2 – rok później, kolejne w 1981 i 1983. W chwili wypadku trwała już budowa następnych dwóch bloków.
Katastrofa – co poszło nie tak?
W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku obsługa czwartego bloku przygotowywała się do testu. Wymagał on odłączenia turbozespołów od sieci. Eksperyment polegał na znacznym obniżeniu mocy reaktora, zamknięciu dopływu pary do turbin generatorów i zmierzeniu, jak długo będą jeszcze w stanie produkować prąd.
Chodziło o sprawdzenie, czy w sytuacji awaryjnej energia kinetyczna wirujących turbin zapewni zasilanie dla systemów sterowania reaktorem. Żeby to przetestować, trzeba było zasymulować awarię. Dlatego część systemów zabezpieczających wyłączono – między innymi automatyczne wyłączanie reaktora w razie problemów, choć nie było to konieczne.
Plan zakładał, że test przeprowadzi dzienna zmiana. Jednak z powodu awarii innej elektrowni eksperyment przesunięto na wieczór i noc. I tu pojawił się kolejny problem: do testu przygotowano tylko pracowników z dziennej zmiany. Nocna ekipa nie miała odpowiedniego przeszkolenia, co w połączeniu z błędami konstrukcyjnymi reaktora okazało się fatalne.
Główne przyczyny katastrofy:
błędy konstrukcyjne reaktora RBMK – projektowanego pierwotnie pod potrzeby wojskowe,
modułowa budowa, która ułatwiała rozszczelnienie,
dodatni współczynnik reaktywności – w razie awarii moc reaktora mogła samoczynnie rosnąć,
błędy proceduralne i brak przygotowania nocnej zmiany.
Po wypadku ZSRR przez lata podkreślał głównie winę operatorów. O wadliwej konstrukcji mówiło się dużo mniej.
Akcja ratownicza Czarnobyl wycieczka
Na miejscu jako pierwsi pojawili się strażacy. Nikt nie powiedział im, że gaszą nie tylko zwykły pożar instalacji, ale otwarty reaktor. Nie mieli masek ani zabezpieczeń przed promieniowaniem – po prostu robili swoją robotę.
Żeby zatrzymać pożar grafitu, zrzucano z helikopterów tysiące ton piasku, boru, dolomitu, gliny i ołowiu. W kontakcie z rozgrzanym reaktorem wszystko topiło się i tworzyło jednolitą skorupę. Dopiero później okazało się, że ołów w postaci par dodatkowo szkodził ludziom pracującym przy gaszeniu.
Po mniej więcej dziesięciu dniach beton pod reaktorem się przepalił. Radioaktywne szczątki spadły do specjalnego zbiornika zabezpieczonego „betonową poduszką” i leżą tam do dziś. Na razie ich wyciągnięcie jest po prostu technicznie niewykonalne.
Od maja do listopada 1986 roku budowano pierwszy betonowy sarkofag. Po latach okazało się, że jest nieszczelny, więc Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, Unia Europejska oraz USA sfinansowały nową osłonę. Ten nowszy sarkofag ma wytrzymać około 100 lat.
Ewakuację mieszkańców rozpoczęto dopiero po kilku dniach. Tymczasem w szwedzkiej elektrowni w Forsmark, ponad 1100 kilometrów od Czarnobyla, zadziałały czujniki promieniowania. To właśnie Szwedzi jako pierwsi podnieśli alarm – władze ZSRR przez cały ten czas nie informowały świata, co się stało.
Katastrofalne skutki Czarnobyl wycieczka
Eksplozja rozszczelniła reaktor i do środka dostało się powietrze. Zapaliły się grafitowe bloki izolujące rdzeń – kilka ton materiału paliło się przez dziewięć dni, uwalniając do atmosfery izotopy promieniotwórcze. Większość z 211 prętów kontrolnych po prostu się stopiła.
Radioaktywny pył uniósł się w górę. Cząstki wyrzucone w chwili wybuchu i te, które cały czas powstawały podczas pożaru, stworzyły pióropusz o wysokości ponad kilometra. Przemieszczał się w stronę Prypeci, ale wiatr utrzymywał główną chmurę z dala od miasta.
W wyniku awarii skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar szacowany na 125–146 tys. km² na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji. Radioaktywna chmura z uszkodzonego reaktora rozeszła się po całej Europie. Z terenów dotkniętych skażeniem ewakuowano i przesiedlono ponad 350 tysięcy osób.
Strefa wykluczenia Czarnobyl wycieczka
Obszar w promieniu 30 kilometrów od elektrowni oficjalnie nazywany jest „strefą wykluczenia”. Teren jest w dużej mierze niezamieszkały, choć około 300 osób odmówiło przesiedlenia i nadal mieszka tu na stałe. Przez brak regularnej działalności człowieka ten fragment Ukrainy stopniowo przejmuje natura. Mimo upływu lat poziom promieniowania w wielu miejscach wciąż jest podwyższony. Pracownicy przy nowym sarkofagu mogą przebywać tam tylko kilka godzin dziennie, w systemie zmianowym. Ukraińskie władze oceniają, że obszar nie będzie bezpieczny dla człowieka jeszcze przez około 20 000 lat. Mimo tego od 2011 roku strefę można zwiedzać legalnie – każdego dnia przejście graniczne w Dytiatkach przekracza kilkadziesiąt osób.
Katastrofa w Czarnobylu była największym w historii wypadkiem w energetyce jądrowej i jedną z największych katastrof przemysłowych XX wieku. Razem z katastrofą w Fukushimie została zakwalifikowana do 7., najwyższego poziomu w skali INES (Międzynarodowa Skala Zdarzeń Jądrowych i Radiologicznych).
Olga – autorka bloga Follow Your Map. Pisze praktyczne przewodniki po miastach, intensywne plany zwiedzania i teksty o alternatywnych miejscach poza głównym szlakiem. Lubi dzielnice z charakterem, muzea, miejskie spacery i przestrzenie z historią w tle.
Wpisy powstają na bazie własnych podróży i doświadczeń. Znajdziesz tu konkretne trasy, miejsca i praktyczne informacje, które pomagają zaplanować krótki wyjazd i zobaczyć miasto w realnym tempie.