Mieliście kiedyś wrażenie, że niby jesteście w jednym miejscu, a czujecie się, jakbyście trafili zupełnie gdzie indziej? Ja tak miałam w Durres. Niby Albania, a momentami czułam się jak we Włoszech. Uliczki, kawa, palmy, a do tego rzymski amfiteatr. Tylko tempo zwiedzania szybko zrobiło się bardziej plażowe niż miejskie…
Durres (po albańsku Durrës) leży nad Adriatykiem, na zachód od Tirany. To duże miasto portowe, ale na jednodniowym wypadzie można skupić się na centrum, zabytkach i wybrzeżu. Ja właśnie tak je zwiedzałam: trochę architektury, trochę kawy, a potem odpoczynek nad wodą.
Table of Contents
Jak dojechać do Durres z Tirany?
Ja dotarłam do Durres autobusem z Tirany. Na taki wypad nie potrzebujecie samochodu: przejazd zajmuje zwykle około 40–60 minut, zależnie od ruchu. Autobusy do centrum Durres odjeżdżają z terminalu północnego i południowego w Tiranie (Terminali i Autobusëve të Jugut dhe Veriut). Przed wyjazdem sprawdźcie informacje o połączeniach Tirana–Durres, miejsce odjazdu i ostatni kurs powrotny. Samochodem dojedziecie drogą SH2; na taksówkę ustalcie cenę przed ruszeniem. Przed podróżą zajrzyjcie też do mojego poradnika Albania – o czym pamiętać przed wyjazdem.
Durres – co zobaczyć w mieście?
1. Spacer po centrum Durres


W centrum Durres stare budynki stoją obok nowszej zabudowy, a między nimi zagląda morze. Warto przejść się Bulevardi Dyrrah i zajrzeć w okoliczne uliczki. W tej części miasta znajdziecie m.in. forum bizantyjskie, pozostałości rzymskich łaźni oraz plac z ratuszem i Wielkim Meczetem (Xhamia e Madhe). Historia miesza się tu ze zwykłym miejskim życiem i właśnie to najbardziej lubię oglądać.
Nie trzeba przy tym układać skomplikowanej trasy. Najważniejsze miejsca w centrum można połączyć pieszo, a później zejść na nadmorską promenadę. Jeśli planujecie również plażowanie, pamiętajcie tylko, że główny pas plaż ciągnie się dalej od zabytkowego centrum, na południe od portu.
2. Coffee, please! Kawa w Durres
Po spacerze czas na kawę. W Albanii kawiarnie są ważną częścią codzienności: przy stolikach spotykają się znajomi, ktoś rozmawia, ktoś po prostu siedzi i patrzy na ulicę. Dla mnie to równie dobry sposób poznawania miasta jak oglądanie kolejnego zabytku.
Jeżeli jeszcze nie piliście kawy (albo macie ochotę na następną), usiądźcie w jednej z kawiarni i poobserwujcie, jak toczy się życie. W Durres naprawdę nie ma powodu, żeby cały dzień gdzieś pędzić.
3. Albańsko-włoskie klimaty i amfiteatr

Co kojarzy Wam się z Włochami, poza pizzą oczywiście? Ja zawsze zwracam uwagę na architekturę. I właśnie niektóre uliczki Durres, z niskimi domami i kwitnącymi krzewami, uruchomiły u mnie te skojarzenia. Do tego dochodzi rzymski amfiteatr. Jeśli lubicie antyczne budowle w samym środku współczesnego miasta, zajrzyjcie też do mojego wpisu o Brindisi i Lecce w Apulii – w Lecce również znajdziecie amfiteatr.

Amfiteatr w Durres pochodzi z II wieku n.e. i mógł pomieścić około 20 tysięcy widzów. Odkryto go w 1966 roku. To jedna z najważniejszych atrakcji miasta i dobry punkt na początek zwiedzania, zwłaszcza jeśli interesują Was rzymskie ślady na Bałkanach. Więcej o zabytku przeczytacie na oficjalnej stronie turystycznej Albanii.
4. Tutaj ponoć jest zamek – Wieża Wenecka i mury


Z okolic amfiteatru można zejść w stronę wybrzeża, mijając dawne mury miejskie. Fortyfikacje mają bizantyjskie korzenie i były później przebudowywane. Najbardziej charakterystyczna jest okrągła Wieża Wenecka, wzniesiona w XV wieku na wcześniejszych fundamentach. Przyznam, że słowo „zamek” początkowo trochę mnie zmyliło – spodziewałam się większej warowni, a zobaczyłam fragment miejskich umocnień.
W starszych opisach Wieży Weneckiej możecie znaleźć wzmianki o barze na dachu. Po renowacji z lat 2022–2023 działa tu centrum interpretacji dziedzictwa z multimedialnymi prezentacjami historii Durres. Aktualny opis znajdziecie na oficjalnej stronie Wieży Weneckiej.
5. Powrót do szkoły, czyli The Albanian College

The Albanian College to jeden z tych budynków, przy których od razu zwalniam kroku. Kolumny, duże przeszklenia, reprezentacyjna fasada – bardziej spodziewałam się tu muzeum albo teatru niż szkoły. Myślałam, że to jakiś urząd, dopóki nie zobaczyłam młodych ludzi z notatkami. Warto obejrzeć go z ulicy podczas spaceru po centrum.
6. Relaks na plaży
Po zwiedzaniu można przenieść się nad wodę. Główny pas piaszczystych plaż Durres rozciąga się na południe od portu i jest otoczony hotelami, restauracjami oraz barami. To propozycja dla tych, którzy chcą mieć wszystko pod ręką. Na krótki odpoczynek nad morzem można też zostać bliżej centrum i promenady.
Jeśli zależy Wam na ciszy, nie zakładajcie, że każda plaża w Durres będzie spokojna. W sezonie to popularny nadmorski kierunek. Warto poszukać mniej obleganego fragmentu wybrzeża, a przed wejściem do wody sprawdzić warunki i zejście – kamieniste zatoczki to coś innego niż szeroka piaszczysta plaża.

Dla mnie Durres to przede wszystkim miasto do niespiesznego zwiedzania. Najważniejsze atrakcje można zobaczyć podczas jednodniowego wypadu z Tirany, ale dobrze zostawić sobie też czas na kawę i morze. Bez rozpisywania każdej godziny. Trochę architektury, trochę zieleni, leniwa obserwacja otoczenia znad filiżanki. Po prostu pełen luz!
Do Durres można się też wybrać na wakacje z ITAKĄ.




