Poczdam – pomysł na jednodniówkę z Berlina

Deptak w centrum Poczdamu z widokiem na kościół św. Piotra i Pawła

Berlin był u mnie zawsze na weekend. Zawsze miasto wypełniało mi plan po brzegi: muzea, dzielnice, street art, nietypowe atrakcje, kawa gdzieś po drodze i powrót z poczuciem, że znowu zabrakło kilku godzin. W tym roku udało mi się wydłużyć city break, więc zamiast dokładać kolejny intensywny dzień w Berlinie, postanowiłam wykorzystać ten dodatkowy czas na coś poza miastem.

Do Poczdamu przyciągnęła mnie przede wszystkim Dzielnica Holenderska. Mieszkam w Holandii od kilku lat, więc „mała Holandia” pod Berlinem brzmiała jak coś, co muszę sprawdzić. Ceglane domy, spokojne uliczki, niderlandzkie skojarzenia — wystarczyło, żebym dopisała Poczdam do planu.

Holenderskie klimaty? Mam tego więcej 🌷

Lubisz ceglane uliczki, tulipany i niderlandzki vibe? Zajrzyj też do moich przewodników po Holandii.

Jak dojechać z Berlina do Poczdamu?

Do Poczdamu dojedziesz z Berlina komunikacją publiczną. Przystanek Potsdam Hauptbahnhof. Dojeżdża tam m.in. S-Bahn S7 oraz pociągi regionalne, np. RE1. Konkretne połączenie zależy od tego, gdzie nocujesz w Berlinie, więc przed wyjazdem sprawdź trasę w Google Maps, aplikacji BVG albo VBB.

Przy kupowaniu biletu nie klikaj automatycznie opcji Berlin AB. To bilet na samo miasto i okolice do granicy Berlina. Do Poczdamu potrzebujesz strefy C, więc wybierz ABC albo dokup rozszerzenie, jeśli masz już wykupiony przejazd na strefy AB. Bilet kupisz w automacie, w aplikacji BVG Tickets albo w ramach Berlin WelcomeCard ABC. I to jest najwygodniejsza opcja, jeśli podczas city breaku korzystasz z komunikacji, jedziesz z lotniska BER i planujesz jeszcze jednodniówkę do Poczdamu.

Poczdam atrakcje – moja trasa z dworca

Po wyjściu z Potsdam Hauptbahnhof nie poszłam od razu do pałacowej części miasta. Najpierw przeszłam przez centrum, zahaczyłam o Dzielnicę Holenderską, a dopiero później poszłam w stronę parku Sanssouci.

I Tobie też polecam taką trasę.

Dzięki temu w jeden dzień zobaczysz najważniejsze punkty Poczdamu, ale bez biegania po mieście. Po drodze masz centrum, place, bramy, spokojniejsze ulice i na końcu pałacową część miasta.

Alter Markt, czyli Stary Rynek w Poczdamie

Pierwszym punktem na trasie jest Alter Markt, czyli Stary Rynek. To jedna z najbardziej reprezentacyjnych części Poczdamu. W okolicy zobaczysz m.in. kościół św. Mikołaja, dawny pałac miejski i Museum Barberini. To dobre miejsce, żeby od razu poczuć kontrast z Berlinem. Zamiast wielkomiejskiego chaosu masz plac, klasyczną architekturę, więcej przestrzeni i spokojniejsze tempo. To dobry moment na chwilę oddechu i spacer.

Museum Barberini — opcjonalnie

Przy Alter Markt możesz zahaczyć o muzeum sztuki w odbudowanym pałacu Barberini. W środku zobaczysz głównie malarstwo: impresjonizm, klasyków modernizmu i wystawy czasowe. To dobra opcja na deszcz albo wtedy, gdy chcesz dorzucić do spaceru jedno konkretne muzeum.

Ja tym razem odpuściłam wejście do środka, bo miałam jeszcze w planie Beelitz. Chciałam zobaczyć opuszczony kompleks sanatoryjny, więc bardziej ciągnęło mnie w stronę urbexu niż kolejnej wystawy.

Ciągnie Cię do opuszczonych miejsc?

Jeśli lubisz miejsca z historią, do których nie prowadzi klasyczna trasa zwiedzania, zajrzyj też do moich tekstów z tej serii.

Dzielnica Holenderska w Poczdamie

Pewnie zastanawiasz się, co łączy Poczdam z Holandią 🙂 Więc Ci odpowiem: w XVIII wieku król Fryderyk Wilhelm I rozbudowywał Poczdam i chciał ściągnąć do miasta dobrych fachowców. Holenderscy rzemieślnicy mieli doświadczenie w budowaniu na trudnym terenie, więc nadawali się idealnie. Żeby zachęcić ich do osiedlenia się w Poczdamie, król kazał zbudować im osobną dzielnicę w znajomym stylu. Projekt prowadził Jan Bouman, architekt z Amsterdamu, a w czterech kwartałach stanęły 134 ceglane domy w stylu holenderskim.

Czerwona cegła, proste fasady, białe detale, małe lokale i spokojne uliczki. To nie jest „drugi Amsterdam”, ale spokojnie mogłabym powiedzieć, że to „drugi Delft”.

Przespaceruj się uliczkami, zajdź na kawę (koniecznie „po holendersku”, czyli na tarasie), naciesz się klimatem i idź dalej. Jest jeszcze trochę do zobaczenia.

Bramy miejskie w Poczdamie: Nauener Tor i Brama Brandenburska

Po Dzielnicy Holenderskiej podejdź pod Nauener Tor. To jedna z dawnych bram miejskich Poczdamu i fajny kontrast po spokojnych, ceglanych uliczkach. Ma neogotycki wygląd, więc od razu wybija się z otoczenia. Obecna forma pochodzi z XVIII wieku i często uznaje się ją za jeden z wcześniejszych przykładów neogotyku w Europie kontynentalnej.

Później skieruj się w stronę Bramy Brandenburskiej. Tak, Poczdam też ma swoją Bramę Brandenburską — i co najlepsze, starszą niż ta berlińska.

Nazwa w obu przypadkach nie jest przypadkowa. Takie bramy często wskazywały kierunek drogi, a tu chodziło o trasę w stronę Brandenburga nad Hawelą. Berlińska Brama Brandenburska stanęła w miejscu wcześniejszej bramy miejskiej prowadzącej właśnie w tamtym kierunku.

Poczdamska brama wygląda zupełnie inaczej niż ta w Berlinie. Nie zatrzymuje na długo, ale dobrze wypada jako ostatni miejski punkt przed przejściem w stronę parku Sanssouci.

Alexandrowka — rosyjska kolonia w Poczdamie

Alexandrowka w Poczdamie podczas jednodniowej wycieczki z Berlina

Jak na nieduże miasto, Poczdam ma zaskakująco wiele twarzy. Po holenderskich cegłach trafiasz na rosyjskie drewniane domy, a chwilę później znów wracasz do miejskich bram i klasycznej zabudowy centrum. Właśnie dlatego warto podejść też do Alexandrowki.

To rosyjska kolonia w północnej części Poczdamu, z drewnianą zabudową, ogrodami i klimatem zupełnie innym niż w Dzielnicy Holenderskiej czy przy głównych ulicach. Zmienia się materiał, skala i atmosfera miejsca.

Skąd się wzięła? W latach 1826–1827 król Fryderyk Wilhelm III kazał zbudować kolonię dla rosyjskich śpiewaków z pierwszego pruskiego regimentu gwardii. Było ich wtedy dwunastu. Nazwa Alexandrowka upamiętnia cara Aleksandra I, który zmarł rok wcześniej. Dziś kolonia należy do zespołu pałaców i parków Poczdamu oraz Berlina wpisanego na listę UNESCO.

Park Sanssouci – pałacowa część miasta

Po przejściu przez centrum dojdziesz do najbardziej znanej części Poczdamu — Parku Sanssouci. To rozległy park z alejkami, tarasami, pałacami i budynkami rozsianymi po całym terenie. Sanssouci jest też częścią zespołu pałaców i parków Poczdamu oraz Berlina wpisanego na listę UNESCO.

Przygotuj się na dużo chodzenia. Park Sanssouci to miejsce, które najpewniej zajmie Ci najwięcej czasu w Poczdamie, więc nie traktuj go jak szybkiego przystanku po drodze. Najlepiej zwiedzać go spacerem: od tarasów i pałacu Sanssouci, przez ogrody, aż po kolejne budynki ukryte głębiej w parku.

Pałac Sanssouci i tarasy

Pałac w Parku Sanssouci w Poczdamie

Najbardziej znany punkt w parku to pałac Sanssouci z tarasami. To właśnie stąd pochodzi wiele klasycznych kadrów z Poczdamu: schody, jasna fasada, zieleń i szeroki widok na ogród. Sanssouci było letnią rezydencją Fryderyka Wielkiego. Nazwa pochodzi z francuskiego i oznacza „bez trosk”. I to dobrze pasuje do funkcji tego miejsca, bo pałac miał być bardziej prywatnym azylem niż oficjalną rezydencją.

Jeśli masz ograniczony czas, możesz zobaczyć pałac z zewnątrz i przejść po tarasach. Nie musisz kupować biletu, żeby poczuć klimat tego miejsca.

Jeśli chcesz wejść do pałacu, sprawdź wcześniej bilety i godziny. W części obiektów obowiązuje rezerwacja na konkretną godzinę, więc lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę. Aktualne informacje o zwiedzaniu, godzinach otwarcia i biletach znajdziesz na oficjalnej stronie SPSG.

Nowy Pałac — jeśli masz więcej czasu

nowy Pałac w Parku Sanssouci w Poczdamie

Jeśli masz jeszcze siłę, możesz dojść przez park do Nowego Pałacu. To bardziej monumentalna część Sanssouci: większa, cięższa wizualnie i zupełnie inna niż pałac przy tarasach. Nowy Pałac powstał po wojnie siedmioletniej jako pokaz siły Prus. Fryderyk Wielki nie budował tylko kolejnej ładnej rezydencji. Chciał wysłać jasny komunikat: wojna była kosztowna, ale Prusy nadal mają środki, ambicje i pozycję.

Powrót na Potsdam Hauptbahnhof

Po spacerze po parku Sanssouci możesz wrócić na Potsdam Hauptbahnhof pieszo albo podjechać komunikacją miejską. To zależy od tego, ile czasu spędzisz w parku i jak bardzo rozciągnie Ci się trasa.

Przy jednodniówce nie planuj wszystkiego co do minuty. Poczdam jest blisko Berlina, ale sam park i centrum potrafią zająć więcej czasu, niż zakłada mapa 🙂

Berlin WelcomeCard a Poczdam

Przy jednodniówce do Poczdamu wybierz Berlin WelcomeCard ABC. Wersja AB wystarczy na sam Berlin, ale Poczdam leży w strefie C, więc potrzebujesz biletu ABC. Dzięki temu masz ogarnięty dojazd z Berlina, komunikację po mieście i powrót bez kupowania osobnych biletów po drodze.

To dobra opcja, jeśli jesteś w Berlinie kilka dni, korzystasz z komunikacji i planujesz wyskoczyć też poza centrum. Do tego karta daje zniżki u partnerów — także przy wybranych atrakcjach w Poczdamie — więc przed wyjazdem sprawdź aktualną listę miejsc, w których możesz jej użyć: partnerzy Berlin WelcomeCard.

Artykuł powstał we współpracy z Vistberlin.de

Olga

Olga – autorka bloga Follow Your Map. Pisze praktyczne przewodniki po miastach, intensywne plany zwiedzania i teksty o alternatywnych miejscach poza głównym szlakiem. Lubi dzielnice z charakterem, muzea, miejskie spacery i przestrzenie z historią w tle.

Wpisy powstają na bazie własnych podróży i doświadczeń. Znajdziesz tu konkretne trasy, miejsca i praktyczne informacje, które pomagają zaplanować krótki wyjazd i zobaczyć miasto w realnym tempie.

Rekomendowane artykuły