Zielone płuca szarego miasta – Park Herăstrău w Bukareszcie

Na pierwszy rzut oka stolica Rumunii wydaje się szara i ponura. nic dziwnego – wielkie budynki otaczają nas z każdej strony nie oferując nic poza swoimi szarymi bryłami. Ale to tylko pierwsze wrażenie! Wszystko staje się inne, kiedy odwiedzimy park Herastrau –  jeden z klejnotów w koronie Bukaresztu.

Park Herăstrău – historia

Park Herăstrău
Położony w północnej części miasta park, obecnie zajmuje powierzchnię ok. 110 ha. Ogród powstał w latach 1930-36 na bagiennych terenach wokół jezioraHerăstrău.W tym samym czasie powstało Muzeum Wsi, które zajmuje dużą część Herastrau i jest jedną z jego najpopularniejszych atrakcji. To, że mieszkańcy Bukaresztu spędzają wolny czas w pięknych okolicznościach przyrody nikogo nie dziwi. Już pod koniec XIX wieku część jeziora stanowiła promenadę dla zamożnych Bukaresztańczyków, a okolice jeziora już stanowiły jedno z najpopularniejszych miejsc spotkań towarzyskich.
Park Herăstrău

Po pierwszym otwarciu park nosił imię swego patrona, króla Karola II. Przez krótki czas po drugiej wojnie światowej i deklaracji Rumuńskiej Republiki Ludowej w 1948 r. nosił miano Parcul I.V. Stalin. Obecna nazwa Herastrau jest powszechnie stosowana od wczesnych lat sześćdziesiątych.
Herastrau było długo zaniedbywane po rewolucji rumuńskiej w 1989 r., jednak w ostatnim czasie park cieszy się dużym nakładem inwestycyjnym i od kilku lat może ponownie zdobić  miasto.
Park Herăstrău
Park Herăstrău

Park Herăstrău – obecnie

Park Herăstrău

Poza pięknymi okolicznościami przyrody park oferuje odwiedzającym szereg różnych atrakcji:

Park rozrywki w Herastrau (otwarty 10: 00-20: 00,) posiada z cztery trasy o różnym stopniu trudności;  jedna jest zarezerwowany dla dzieci w wieku od czterech do siedmiu lat, pozostałe dla  dzieci w wieku ośmiu lat i starszych. Bilety dwugodzinne  kosztują 35 lei.

Teatrul de Vara (letni teatr) został niedawno odrestaurowany, a obecnie  odbywają się w nim spektakle wystawione przez wiele grup teatralnych.  Prawie wszystkie z nich są jednak w języku rumuńskim i prawdopodobnie nie są interesujące dla odwiedzających. Warto również zwrócić uwagę na wystawy sztuki, które można umieścić w wielu małych pawilonach, które znajdują się w parku.

Letnie rejsy łodzią po jeziorze,  odbywają się z pomostu za restauracją Hard Rock Cafe. Aby dostać się tam od głównego wejścia, trzeba przejść przez tak zwaną Insula Trandafirilor (Wyspa Róż). W odpowiednich porach roku ścieżki są dosłownie pokryte różami, a mając odrobinę szczęścia można spotkać przedstawicieli rożnych gatunków egzotycznych ptaków.

Wędkarstwo – czyli jedna z najbardziej relaksujących (lub dla niektórych nudnych) czynności. Za opłatą 50 Lei można wykupić pozwolenie na wędkowanie w jeziorze. Cena jest dość wysoka, a  większość rybaków wie, że w mieście jest dużo lepszych miejsc do łowienia ryb ;] Kąpanie się w jeziorze jest surowo zabronione, chociaż często można zobaczyć miejscowe dzieci, które zakaz niezbyt biorą sobie do serca.

Rowery  I’Velo, (czyli nasze warszawskie Veturillo). Wypożyczenie kosztuje 5 lei za godzinę lub 20 lei za cały dzień. Osoby w wieku poniżej 16 lat i powyżej 65 lat mogą wypożyczyć rowery bezpłatnie, ale przez maksymalnie dwie godziny.

 

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău

Park Herăstrău – lokalizacja

stacja metra Aviator  (rozkład stacji metra w Bukareszcie)

 

29 myśli na temat “Zielone płuca szarego miasta – Park Herăstrău w Bukareszcie

  1. Myślę, że takie zielone punkty na szarej mapie miasta bardzo się przydają! Czasami (szczególnie latem) dobrze jest uciec z betonowej dżungli i poleżeć na zielonej trawce :). Fajnie, że są tam też dodatkowe atrakcje dla tych, którym samo leżenie nie wystarcza.

  2. Bukareszt planuję odwiedzić na wiosnę. Mam nadzieję, że park będzie wyglądał wtedy przepięknie 😉 Uwielbiam parki miejskie. Mają w sobie coś wyjątkowego 🙂

  3. Ciekawa jestem jak ten park wyglądałby wiosna i latem – na pewno byłoby tam o wiele bardziej kolorowo 😉 W miastach powinny znajdować się takie centra zieleni, każdy z nas ma czasem ochotę na wizytę na łonie natury – centra handlowe i blokowiska potrafią zmęczyć, szczególnie jeśli pochodzi się ze wsi.

  4. Piękne miejsce uwiecznione na zdjęciach 🙂 uwielbiam parki i spacery po nich, choć pogoda ostatnio temu nie sprzyja 🙂

  5. Ja osobiście bardzo lubię wszystkie parki, czy to małe, czy to duże. Położone w dużych miastach są prawdziwą odskocznią od gwaru ulicy, a w tych mniejszych miejscem, gdzie można pośród drzew pospacerować, czy też skorzystać z innych atrakcji, gdy takie są.

Dodaj komentarz