Bazary we Lwowie – tu zatrzymał się czas

Przechadzając się uliczkami ścisłego centrum Lwowa napotkać można na wiele osób handlujących kwiatkami czy wyrobami kulinarnymi prosto z ręki, jednak prawdziwą mekką lwowskiego handlu są bazary. Przechadzając się pomiędzy rękodziełem, wszechobecną chińską tandetą, żywnością przechowywaną w warunkach. które w UE są nie do pomyślenia czułam się, jakbym cofnęła się w czasie. O dwadzieścia lat. Co najmniej.

Rynek Halicki bazary we lwowie

bazray we lwowie

Rynek Halicki to jeden z najstarszych targów we we Lwowie umiejscowiony w samym centrum przypomina mi trochę bazar na który zabierała mnie mama ponad dwie dekady temu.

bazary we lwowie

Na Halickim można praktycznie wszystko – mięso, wędliny, ryby, domowe przetwory, owoce i warzywa, przyprawy. rękodzieło, odzież (zarówno ludową jak i tą stanowiącą repliki popularnych marek), artykuły do wyposażenie domu, słodycze i kwiaty.  Tandeta przeplata się tu z prawdziwymi perełkami.

Bazary we Lwowie

W głównej hali bazarku kupić można mięso, ryby, i inne produkty pochodzenia zwierzęcego sprzedawane prosto z lady. Nie ma tu nawet lodówek!

Bazary we Lwowie

Okolice bazarku to miejsce gdzie w dzień powszedni spotkać można starsze kobiety sprzedające kwiatki i rękodzieło opierając się o barierki odgradzające chodniki od ulicy.

Na Rynku Halickim w centrum Lwowa handel kwietnie od wczesnych godzin rannych, aż do wieczora, siedem dni w tygodniu. Warto tu przyjść niekoniecznie na zakupy, ale by cofnąć się w czasie. Jedzenie trzymane w znacznie lepszych warunkach sanitarnych kupimy w pobliskim, całodobowym supermarkecie Arsen 🙂

Bazary we Lwowie

 

 

Wernisaż – pchli targ obok Opery

    Bazary we Lwowie
Nazwa przywodzi na myśl sztukę. I – oczywiście – wernisaż sztuką stoi. Obrazy, ikony,
rękodzieło w postaci ręcznie tworzonej biżuterii lub wyszywanych obrusów i serwetek, a
także ludowe stroje stanowią większość asortymentu tego miejsca. Szczegolna uwage warto
poświęcić Wernisażu alejce, przy której rozstawione są stragany z ręcznie tkanymi (nawet na
miejscu) obrusami, serwetami, narzutami czy sukienkami. Ceny już od około 500-600 UAH
w górę.

Bazary we Lwowie

Poza tym klasycznie – pamiątki. Bardzo tanie magnesy (5 hrywien), figurki, drewniane jajka i matrioszki, a także odpustowe zabawki, fidget spinnery, prawo jazdy z wizerunkiem Angeli Merkel, papier toaletowy z karykaturą Putina, i masa innego chłamu jaki znajdziemy w każdym popularnym turystycznie miejscu.

Bazary we Lwowie
Ceny na wernisażu są rożne – tak jak i asortyment. Od 5 hrywien za wspominane wyżej magnesy do 300,000 hrywien za komplet ręcznie robionej biżuterii.

Bazary we Lwowie

 

 

Fedorova, czyli książkowe perełki za bezcen.

Bazary we Lwowie

Pamiętacie opis wiedeńskiego flohmarktu? Dla odmiany teraz przenieśmy się trochę na wschód. Niedaleko lwowskiego Arsenału, na do ulicy Fedorova 10, e tuż za kościołem Dominikanów kwitnie handel książkami. W cieniu pomnika Ivana Fedorova znajdziemy nie tylko klasyki litearatury w wersji rosyjskiej, białoruskie romansidła, czy nieaktualne podręczniki szkolne.

Bazary we Lwowie

Największymi perełkami są stare polskie książki (nam sprzedawca próbował wcisnąć poradnik do wychowania dzieci pochodzący z okresu międzywojennego), afisze teatralne, archiwalne wydania gazet i wiele innych … A to wszystko niemal za bezcen! Bazary we Lwowie

Bazary we Lwowie

Bazary we Lwowie

Bazary we Lwowie

Bazary we Lwowie

Bazary we Lwowie

49 myśli na temat “Bazary we Lwowie – tu zatrzymał się czas

  1. Byłam we Lwowie tylko raz, można powiedzieć że „w locie” i niewiele pamiętam… chyba pora poważnie pomyśleć o odwiedzinach!

  2. Jakie piękne obrazy i biżuteria widać ,że wykonana z pasji, szkoda ,że u nas nie ma takich pięknych rzeczy na targach. Świetne zdjęcia !

  3. Lwów to zdecydowanie takie miejsce, do którego zawsze chcę się wracać 🙂 Bazar naprawdę ma swój klimat, chociaż warunki higieniczne czasem przerażają 🙂

  4. Whoo patrząc się na to mięso czy ryby, to raczej tak szybko do UE nie wejdą xD Podobną tandetę jeszcze dziś można spotkać, choćby w Krakowie, więc to żaden wyróżnik. Ale patrząc się na zdjęcia, chyba mało kto tam się kasą fiskalną przejmował, a te medale to już klasa sama w sobie.

  5. Super post! Byłam we Lwowie kilka razy i zawsze kupowałam masę rzeczy na tych bazarach – chociaż w ostatnim roku zauważyłam, że ceny mocno wzrosły :/

  6. W ubiegłoroczną majówkę miałam odwiedzić Lwów. W ostatniej chwili okazało się… że mój paszport stracił ważność…:D Dlatego znalazłam się w Budapeszcie! 😉

  7. Pierwszy raz jak byłam we Lwowie przechadzałam się po tych bazarkach, było to około 10 lat temu i bardzo to lubiłam. Za to kiedy byłam ostatnio miałam wrażenie jakby straciły swój urok… i kompletnie nic mnie nie interesowało. Jednak do Lwowa chętnie wracam.

  8. Lubię chodzić po takich „straganach”, szczególnie tam, gdzie są jakieś antyki czy wyroby rękodzielnicze. Zawsze można „wyłapać” coś ciekawego. Ps. Papier z Putinem the best 😀 😀 😀

  9. Ja bym się tam totalnie zafiksowała i widzę to już po zdjęciach. Uwielbiam takie stragany z różnymi mniej, lub bardziej przydatnymi bibelotami, pewnie natachałabym ze sobą masę mało potrzebnych rzeczy 😀

  10. Uwielbiam takie targi! Zawsze można znaleźć coś wspaniałego z duszą i to za pół darmo. Jak ktoś szuka czegoś oryginalnego, to na pewno znajdzie coś dla siebie. Swego czasu w Polsce jeździłam z samego rana na podobny targ. W Anglii, gdzie mieszkam tzw. car booty to cotygodniowa rzecz, której co niektórzy nie opuszczają nigdy.

Dodaj komentarz