Podróżnicze podsumowanie roku.

Rok 2017 był przełomowy. Zwiedziliśmy ponad 10 krajów, trzy kontynenty i spełniliśmy jedno z naszych podróżniczych marzeń – przejechaliśmy Wietnam autostopem! To był skok na głęboką wodę i ważna lekcja. Nauczyliśmy się współpracy, radzenia sobie  w wielu trudnych sytuacjach i tego, że czasem drugi człowiek naprawdę chce nam pomóc tak bezinteresownie (co w dzisiejszym świecie jest rzadkim zjawiskiem).

Styczeń – Litwa.

WILNO

Szybki telefon  „Ej, są tanie bilety na Litwę,  jedziemy?”. Pojechaliśmy. Było zimno (czasami nawet bardzo), mieliśmy problem ze znalezieniem jakiegokolwiek wege-jedzenia, a pogoda sprawiała, ze nie chciało nam się wychodzić z hotelu (w którym również nie było zbyt ciepło).  Pierwszego dnia zwiedziliśmy zamek w Trokach (naprawdę piękne miejsce!), drugiego spacerowaliśmy po wileńskich uliczkach fotografując zabytki.

Luty – Praga

Jedno z moich ulubionych miast, odwiedzone po raz kolejny (i na pewno nie ostatni). Dla Krzysia był to pierwszy raz, więc obowiązkiem było zwiedzenie głównych atrakcji miasta – Mostu Karola, tańczącego Budynku, Katedry świętego wita, Małej Strany, i ściany Lennona. W przerwie od zwiedzania próbowaliśmy czeskich przysmaków – trdlinek, smażonego syra, knedliczków, a to wszystko zapijaliśmy pysznym, czeskim piwem.

Kwiecień – Maroko, Madryt, Bruksela

Wyjazd do Maroka nie był podróżą typowo turystyczną, ponieważ był to wyjazd badawczy, który miał na celu zbadanie formacji Kem Kem znajdującej się niedaleko miasta Merzouga. Większość czasu spędziliśmy chodząc po pustyni w pełnym słońcu oglądając kamienie pod naszymi stopami. Na szczęście poza pracą znaleźliśmy również czas na zwiedzanie miasta, próbowanie lokalnych dań, oraz poznawanie Marokańskiej kultury.

W drodze powrotnej zahaczyliśmy również o Madryt i Brukselę, choć niestety mieliśmy zbyt mało czasu na dokładne zwiedzenie miast.

Maj – Wiedeń, Bratysława

‚Witamy państwa na Pokładzie autobusu XYZ. Dzisiejszy kurs do Bratysławy obejmuje przystanki Łódź, Kielce, Wiedeń, Bratysława”.

Wiedeń? W jednej sekundzie zmieniamy plany i zamierzamy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Intensywnie (przez 12 godzin) zwiedzaliśmy najważniejsze zabytki Wiednia (m.in. Pałac Schonbrunn i przylegające do niego ogrody, w których zakochałam się podczas mojej pierwszej wizyty  tym mieście), weszliśmy do Krzywego Domu i powspominaliśmy swoje dzieciństwo patrząc na bawiące się na Praterze dzieci. Chłonęliśmy atmosferę miasta, by w końcu wieczorem wsiąść w autobus, który zawiezie nas do Bratysławy. Stolica Słowacji była zupełnie inna, niż ta odwiedzona poprzedniego dnia. Było spokojnie (leniwie wręcz), przechadzaliśmy się uliczkami, zwiedziliśmy zamek oraz zjedliśmy czeski przysmak (smażony syr).

Czerwiec- Sudety, Chełm, Zamość

Czerwiec był bardzo pracowitym miesiącem. Kolejne wyjazdy geologiczne (tym razem w obrębie naszego kraju) miały miejsce w Sudetach oraz okolicach Chełma. Choć pracy było dużo, udało nam się znaleźć nieco czasu na zwiedzanie co ciekawszych miejsc, w tym również Zamościa – małe miasteczko z przepiękną i kolorową starówką (wpisaną na listę UNESCO).

Lipiec – Warmia i Mazury

Tradycyjnie, jak co roku, w wakacje wracam w rodzinne strony. Tym razem (poza zwiedzaniem rodzinnego Olsztyna) padło na Twierdzę Boyen w Giżycku (uwielbiam militarne klimaty, a miejsce polecam każdemu, kto lubi wszelkiego rodzaju muzea na otwartym powietrzu), oraz mrągowski Piknik Country (na którym byłam już 10 raz z rzędu!).

Sierpień  – Ukraina, Zakopane

Miał być Wrocław, ale wyszło inaczej. Szukając kierunku na wakacyjny wypad, przypadkiem trafiliśmy na tanie bilety do Lwowa. Zmieniliśmy plany i zamiast na południu Polski wylądowaliśmy na Ukrainie. Bez dwóch zdań, Lwów to odkrycie tego roku – Położona kilka godzin jazdy od Warszawy miejscowość kusi przyjezdnych pięknymi zabytkami, uroczymi uliczkami, miłymi ludźmi a także niskimi kosztami życia.  Choć największym problemem wydaje się długie stanie na przejściu granicznym miasto rekompensuje turystom wszystko!

Wyjazd do Zakopanego był odskocznią od tłoku i miejskiego zgiełku. Spędziliśmy go zdobywając Kasprowy Wierch (pieszo, nie kolejką :P), wędrując do Stawu Gąsienicowego, oraz nad Morskie Oko.

Wrzesień – Wrocław

Długo planowany wyjazd do Wrocławia w końcu stał się faktem.  W kilkanaście godzin odwiedziliśmy jedno z najfajniejszych muzeum w Polsce – Hydropolis, czyli interaktywną wystawę o wodzie, odwiedziliśmy przepiękny Ogród Japoński, przejechaliśmy się kolejką linową, zjedliśmy obiad w najstarszej wege-restauracji w naszym kraju a pomiędzy tym wszystkim intensywnie szukaliśmy krasnali, które chowają się w okolicy centrum miasta (niestety, nie udało nam się znaleźć wszystkich, ale mam pretekst by odwiedzić Wrocław po raz kolejny!).

Październik –  Wietnam

Spełnienie podróżniczych marzeń. Wietnam znajdował się na mojej prywatnej liście ‚Siedmiu miejsc, które muszę odwiedzić’. Mimo szoku kulturowego, poradziliśmy sobie. Przywieźliśmy ze sobą masę wspomnień i pamiątek, a także nauczyliśmy się współpracy, radzenia sobie w trudnych sytuacjach, tego, ze nie zawsze jest tak, jakbyśmy tego chcieli (ale gdyby nie to, nie spędzili byśmy nocy na plaży, plantacji pitahay’i i innych ciekawych miejscach),  a także, że wciąż na świecie są dobrzy ludzie, którzy oferują bezinteresowną pomoc.

Grudzień – Berlin

Urodzinowy prezent dla Krzysia, czyli wycieczka szlakiem świątecznych jarmarków! Bo gdzie lepiej poczuć atmosferę, niż właśnie tam?

Poza chłonięciem gwiazdkowej atmosfery zwiedziliśmy wszystkie ‚must see’ Berlina, Muzeum Historii Naturalnej, oraz opuszczone wesołe miasteczko – Spreepark.

Berlin był miejscem naszej pierwszej wspólnej podróży, fajnie było wrócić w te same miejsca, które odwiedliśmy dwa lata temu. Jednak, dzięki świątecznemu klimatowi Berlin pokazał nam swoje nowe oblicze!

A co ciekawego (nie tylko w podróżniczym aspekcie) przyniósł Wam mijający rok 2017? Podzielcie się w komentarzach!

209 myśli na temat “Podróżnicze podsumowanie roku.

  1. Bardzo fajny rok 😃 Naprawdę dużo podróżujecie. Fajnie, że możecie to połączyć z pracą.
    Nam w 2017 roku udało się zobaczyć Dubaj, Abu Dhabi, Filipiny, Szwajcarię, Gwatemalę, Salwador, Belize i spędzić chwile w Mexico City.
    Życzę Wam aby 2018 rok był jeszcze bardziej owocny w podroze i odkrywanie świata.

  2. U mnie przed wszystkim Orawa i Toskania, poza tym sporo pedałowałam po znanej mi dość dobrze Puszczy Spalskiej. Czasem lubię miejsca, które znam… bo zazwyczaj okazuje się, że zawsze coś tam przeoczyłam 😉

  3. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, czego dokonaliście w 2017 roku. Wietnam stopem –
    ogromne wyzwanie! A mnie zainspirowaliście do odbycia podróży szlakiem jarmarków bożonarodzeniowych w przyszłym roku! Świetny pomysł!

  4. Ta Litwa to takie moje małe marzenie, na które nigdy nie mogę znaleźć czasu. Ale może w tym roku się uda❤❤

  5. Ależ Wam zazdroszczę tych niesamowitych podróży. Ja w tym roku za bardzo nie podróżowałam ze względu na ciążę a teraz ze względu na malucha. Mam jednak nadzieję ze w przyszłym roku uda nam się wyskoczyć chociaż do Kopenhagi.

  6. Wow, ale fajne wycieczki! Szczególnie tego Wiednia zazdroszczę. U mnie w 2017 roku było baaardzo kiepsko z powodu przeprowadzki, nowej pracy i kilku innych „życiowych” tematów. Jedyne, co mi się udało, to szybki wypad do Poznania. W tym roku będzie lepiej! 🙂

  7. Niezłe macie tempo podróży! Fajnie, że dużo tych podróży było w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Teraz jest w modzie latać daleko i egzotycznie, a przecież warto mieć równowagę – jak u Was – Wietnam i Wilno 🙂

  8. Piękny ten Wasz podróżniczy rok 🙂 U nas spełniło się największe podróżnicze marzenie, czyli Australia, a ponadto zdaliśmy egzaminy na sterników morskich w 20 rocznicę ślubu. Rok był pełen podróży naszych i z rodzeństwem, które spędzało u nas wakacje 🙂 Życzę Wam wszystkiego czego Wy sobie życzycie w tym roku i pozdrawiam serdecznie ❤

  9. Ale intensywny, godny pozazdroszczenia rok! I nawet byliście w „moim” Wrocławiu 😉 Właśnie wrzuciłam na bloga naszą relację z Hydropolis – i zgadzam się w pełni, niesamowite miejsce 🙂

  10. Działo się! Litwę i Pragę widziałam, ale bardzo krótko i chętnie bym wróciła. Wrocław bardzo lubię 🙂 W innych miejscach niestety nie byłam. Samych udanych podróży życzę!

  11. Podziwiam za wytrwałość i pasję do podróży. To wsZystko daje piękne wspomnienia uwiecznione na zdjęciach. Na cale Zycie to z wami zostanie 😊

  12. Niesamowite! Sama kiedyś planuję skoczyć na przygodę autostopem. Kto wie? 🙂
    Zabieram się za inne wpisy 🙂

  13. Super wynik. Sporo z tych miejsc zwiedziłam. Do Wiednia chciałabym pojechać przed Gwiazdką, wygląda wtedy jak z Baśni Andersena.

  14. Pozazdrościć 🙂 wspaniałe podróże. My w 2017, z racji ciaży, pojechalismy tylko nad nasze polskie morze. Dla mojego meza był to pierwszy raz. Do teg odbyliśmy kilka wycieczek szlakiem Orlich Gniazd oraz po Jurze 🙂

  15. Która podróż najlepsza – gdybyście mieli wybrać tylko jedną, to która by to była?
    I co do tej bezinteresownej pomocy… Łapię się na tym, że gdy spotkam się z czymś takim, to jestem zaskoczona, mimo że sama „mam to wbudowane w system”. Normą to nie jest, niestety i trochę to załamujące.

    1. Zdecydowanie Wietnam! Spełnienie marzeń, podróż w nieznane, skok na głęboką wodę… A mimo wszystko daliśmy sobie radę! Nauczyliśmy się współpracy, zacieśniliśmy znajomosć i sprawdziliśmy, czy możemy na sobie polegać.

  16. Zazdroszczę tak wielu różnych wycieczek i życzę jeszcze większej ilości w nowym roku 🙂 Chociaż przyznaję, że sama też w 2017 odwiedziłam sporo ciekawych miejsc, więc nie mam na co narzekać 🙂

  17. Zazdroszczę, ale tak pozytywnie 🙂 Z wymienionych przez Was miejsc zwiedziłam tylko te w Polsce, za to w każdym z nich byłam kilka razy 🙂 Zwłaszcza w Chełmie, bo to rodzinne okolice <3

  18. ILE?! rany…a na mnie facet się wydziera jak mu mówię, że chciałabym chociaż 2 razy w roku coś zwiedzić więcej jak miasta oddalone o 100km od naszego heh
    Moim ukochanym miastem jest Budapeszt;) póki co żadne inne mnie nie zachwyciło tak jak ono – Praga piękna, Paryż również, ale coś jest w Budapeszcie takiego, że moje serce bije szybciej – głupie to i ciężko wyjaśnić, ale przypuszczam, że niektórzy będą wiedzieć o co chodzi;)

    1. Ja w Budapeszcie byłam jakieś 15 lat temu i kompletnie nic nie pamiętam! Wychodzi na to, że pora w tym roku odświeżyć wspomnienia …. Mnie (nas) zachwyciła Praga, byłam tam kilka razy i jeszcze nie mam dość, za to Paryż zawiódł mnie bardzo, klasyczny przykład syndromu paryskiego.

  19. Zazdrosze 🙂 Ze zdjęć najbardziej tajemniczo wyglądał Wietnam !! Ale super i plus dla Was ,że razem z propozycjami zagranicznymi pokazujecie piękne miejsca w naszym kraju 🙂

    1. Tyle czyli ile? Ja mam klasyczne 26, a Krzysiek, ze względu an studia, ma nienormowany czas pracy. To wszystko kwestia dobrej organizacji :]

  20. Cudnie! Jak dużo tego wszystkiego! 🙂 U mnie też w zeszłym roku był grany Berlin, a oprócz tego Szczecin, Cieszyn, działeczka nad Biebrzą, powiat hajnowski, Ełk, Gdańsk i Kielce 🙂 Oby ten rok przyniósł Wam jeszcze więcej podróżniczych przygód 🙂

    1. My raczej celujemy na wspchód, zgodnie stwierdziliśmy, ze Stany nas nie kręcą (chociaż nie wykluczamy, że kiedyś się tam pojawimy).

  21. Ale przyjemnie poczytać o waszych przygodach i podróżach. Ja uwielbiam podróże, choć co prawda nie mam możliwości podróżowania na taką skalę jak Wy, to korzystam z każdej możliwej okazji i próbuje zarazić bakcylem zwiedzania swoją rodzinę. Całe szczęście udaje mi się 🙂

  22. Podziwiam Waszą determinację i odwagę, aby jechać w nieznane i radzić sobie. Spelniajcie marzenia dalej i życzę jeszcze więcej I jeszcze dalszych podróży W tym roku 🙂

  23. Piękne podróże w tym roku . Zwedziliście nie mały kawałek świata i dobrze. Bo to na prawdę świetna pasja.
    aaaa mam skromne pytanie, czy jeśli gdzies pojedziecie dalekoooo za 8 górę i rzekę w tym roku (żartuję) – czy jest szansa na jakąś karteczkę lub magnesik? pozdrawiam

    1. W tym roku planujemy na razie Rumunię i Szwecję – reszta jest pod znakiem zapytania (albo racze ogarniana spontanicznie) 😛
      Jeżeli chcesz pocztówkę z któregoś z Tych dwóch miejsc, pisz śmiało (najlepiej an fb)!

  24. Nieżle! Mieliście naprawdę intensywny rok.
    Sam mam w planach odwiedzić Lwów, Bratysławę czy Pragę 🙂 Gratuluję tylu wypadów no i życzę by kolejny rok równie tyle ich przyniósł 🙂

  25. Zachwyca mnie zarówno wasza kreatywność i energia, jak i… zdjęcia, które tu zamieszczacie. Gdybym nie lubiła podrózy, to po takich wpisach musiałabym polubić 🙂

  26. Chyba najbardziej zazdroszczę Wam tych Mazur 🙂 Mają swój taki niepowtarzalny klimat 🙂

  27. Praga moje marzenie cudowny rok za wami aoby i ten równie udany był. Ja che choć na Mazury.

  28. Super rok! U mnie pod względem podróżniczym również był bardzo udany. Zazdroszczę Wietnamu! Też jest u mnie na liście marzeń, ale w tym roku podczas wyjazdu do Azji musiałam go ominąć. Ale wracam do Azji i napewno o Wietnam zahaczam 🙂

    1. U nas ta lista jest znacznie dłuższa! Jednak każdy z nas wybrał sobie ‚szczęśliwą siodemkę’ miejsc, ktore MUSI zobaczyć, zanim przeniesie się na tamten świat. Ta lista jest niezmienna (aczolwiek moja skrociła sie już o 1, i praadopodobnie w tym roku skroci się o kolejny punkt!).Nie zmienia to faktu, że planujemy rowneiż wycieczki do miejsc spoza listy, ktore nas w jakis sposob zainteresują.

  29. Wasz rok był naprawdę bardzo intensywny i zobaczyliście wiele cudownych miejsc 😍 My też nie próżnowaliśmy i 2017 był rekordowy pod względem wyjazdów: styczeń – Bielsko – Biała, kwiecień – Wrocław (jeden cały dzień poświęciliśmy na poszukiwania krasnalów, ale i tak wszystkich nie odnaleźliśmy), Lipiec-Jura Krakowsko-Częstochowska, sierpień – Trójmiasto i Hel. A poza tym sporo wycieczek blisko miejsca zamieszkania 🙂

    1. Nam też nie udało się znaleźć wszystkich krasnali – mamy więc pretekst, by po raz kolejny odwiedzić Wrocław!

    1. Wręcz przeciwnie – oboje łączymy studia z pracą, wiec musimy się mocno nakombinować, aby znaleźć czas wolny! Jedynym kosztownym wyjazdem w ubiegłym roku byl Wietnam, reszta to typowe low-costy – tanie hostele, polowanie na tanie bilety i tym podobne kombinacje!

  30. Świetny podróżniczy rok! Oby 2018 był jeszcze lepszy! 🙂 U nas 2017 wyglądał tak: marzec – Jura Krakowsko-Częstochowska, maj – Cypr, czerwiec – Włochy, lipiec – Hel, Sierpień – Malta, Wrzesień – Śląsk, Listopad – Izrael 🙂 Mam nadzieję, że dla nas ten rok również będzie mocno podróżniczy 🙂

  31. Trafiłam tu po raz pierwszy, świetny blog! Daje tyle motywacji. Cudowne podejście do podróży i życia! Pozdrawiam

  32. Świetne podsumowanie!
    Pragę mam w planach
    a Zamość odwiedzałam kiedyś czesto, pochodzę z pod Zamościa 🙂

  33. Widać, że pod względem podróży był to udany rok 🙂 Ja ostatnio niestety rzadko podróżuję, ale naprawdę brakuje mi na to czasu :C Miło mi, że w Waszym zestawieniu znalały się Mazury – moje rodzinne okolice 🙂

  34. Wow! Zbieram szczęke z podlogi :p jak uda mi sie wyjechac gdzies 3 razy do roku to czuje sie podroznikiem 🙂 no ale … nie wszystko można miec:) podziwiam naprawde!

  35. Jestem pod wrażeniem w ilu miejscach byliście 🙂 Gratuluję! Sama bardzo bym chciała więcej podróżować za granicę. Za sukces podróżniczy 2017 roku mogę powiedzieć, że pierwszy raz byłam za granicą. po 26 latach życia w Polsce w końcu się odważyłam hehe 😛

  36. Super hobby, też uwielbiamy podróżować i trochę zwiedziliśmy w tym roku. Mało tego pojawiło się dziecko, więc to dodatkowe wyzwanie;) Pozdrawiamy

  37. Super podsumowanie!! Zawsze zazdroszczę ludziom, którzy tyle podróżują 🙂 Ja w 2017 byłam w Pradze po raz pierwszy i zakochałam się w tym mieście <3 W tym roku chciałabym pojechać do Wiednia, mam nadzieję, że mi się powiedzie 🙂

  38. Uff dotarłam do końca kolejki komentarzy. Dużo się u Was dzieje i nic dziwnego że tu takie tłumy. Piękne pocztówki z podróży. Wietnam to już coś a mi się marzy kilka polskich wycieczek bo mam tą Polskę już daleko i czasem mi się tęskni. Chce zobaczyć coś nowego. Życzę dużo kolejnych wypraw

  39. Wasz rok obfitował w podróże! Byłam wiele razy w Niemczech, a do Berlina nie zawitałam. Mam nadzieję, że w przyszłości będę miała okazję zwiedzić stolicę Niemiec!

  40. Niesamowicie intensywny podrozniczo rok 😀 Tego wietnamu zazdroszcze najbardziej 😊 u mnie Wroclaw, Frankfurt, Bialystok i Narwianski Park Narodowy, Cale polskie wybrzeze Baltyku przejechane rowerem i Wlochy (Bergamo, Mediolan, Como, Cinque Terre). Tez sporo, ale nie az tak jak Wy 😉 Jakbys chciala poczytac o tegorocznych moich podrozach, to zapraszam na swojego bloga http://www.polishdreamteam.com

  41. Uwielbiam takie podsumowania i czytam je z przyjemnością, choć też z lekką zazdrością, bo sama rzadko gdzieś się ruszam z domu 😉

    Ciekawostka, że to jest już drugie podsumowanie podróżnicze ubiegłego roku, w którym widzę moje ukochane, rodzinne strony, a dokładnie Chełm 🙂 Cieszę się, że to miejsce stało się ostatnio tak bardzo atrakcyjne dla turystów!

  42. Cały rok podróżowania! Szaleństwo. Zazdroszczę odwiedzenia tylu ciekawych miejsc i poznania różnych kultur. To byl udany rok dla was 😊

  43. o masz! a ja byłam w Gdańsku, Krakowie i Gliwicach 🙂 Brawo ja! Zazdroszczę i podziwiam – świetne podróże i niezły rozrzut tematów 😉

  44. Zazdroszczę udanego roku, ale ten Wietnam najbardziej mnie kusi 🙂 choć nie wiem, czy się kiedyś odważę. Życzę samych udanych wycieczek.

  45. Świetne podsumowanie! Ja mam plan na ten rok 12 miast, zobaczymy jak wyjdzie. Ale na pewno zajrzę tu jeszcze by zobaczyć co słychać 😉

  46. Ale cudowne podróże 🙂 Jak Wy na to znajdujecie czas?
    Chciałabym zobaczyć mnóstwo miejsc, ale z tych najbliższych Zamość właśnie i Pragę 🙂

  47. Zazdroszczę wyjazdów i przede wszystkim umiejętności organizacyjnych! Tyle odwiedzionych miejsc w jeden rok to nie byle jaki wyczyn 😉 Życzę jeszcze wiecej podróży w 2018 roku 😉

  48. Super! Tyle zwiedzania w ciągu jednego roku – po prostu WOW! Mnie się udało być zagranicą tylko raz, w grudniu, na Malcie. W ogóle mam założenie – być gdzieś raz w roku. Taka zasada. U Was tylko listopad był wolny od podróży – niesamowite.

    1. W Listopadzie odpoczywalismy po prawi całym miesiacu włóczęgi po Wietnamie. Po p[rostu nie mieliśmy siły na więcej.

  49. Świetne podsumowanie. Ja w tym roku planuję zwiedzić Pragę i Wiedeń – z chęcią przeczytam w wolnej chwili na Waszym blogu Wasze relacje z tych podróży 🙂

  50. Podziwiam i zazdroszczę, jestem typowym domatorem, ale podróże zawsze były moim cichym marzeniem. Przyjemnie się Was czyta, piękne zdjęcia.

  51. Super podróże fajne miejsca odwiedziliście kiedy coś nowego ps załadaowanie waszego bloga to prawdziwy koszmar nie da się tego jakoś usprawnić 20 minut ładowało chętnie bym poczytała wiecej wpisów ale niestety traw to stanowczo za długo.

    1. Niedawno wrócilismy ze sztokholmu, więc możliwe, ze na dniach coś się pojawi.
      Staramy się usprawnić funkcjonowanie strony, ale przy tak dużej ilosci zdjęć jest naprawdę ciężko!

  52. Super, trochę wam zazdroszczę. Nam narazie muszą wystarczyć podróże po Polsce. Świetne zdjęcia 😉

  53. Normalnie zazdroszczę 🙂 Co prawda była w większości tych miejsc ale nie w jednym roku. Zazdroszczę tak częstych wypraw. Piękne zdjęcia, cudne miejsca. Inspirujecie do podróży. W końcu świat jest po to, żeby go zwiedzić 🙂

  54. Zimno było w lutym w Pradze? Pytam, bo chciałabym kiedyś ją zobaczyć a po za sezonem chyba lepiej?

  55. Zamek na Litwie jest przepiękny, podobny nieco do Malborka 🙂 Zazdroszczę tylu podróży. Ja miałam ich o wiele mniej, byłam 3 razy we Włoszech, raz w Szkocji, w Austrii, w Chorwacji, na Słowacji i na Węgrzech, a do tego mieszkałam przez pół roku w Słowenii 🙂

  56. O jacie *-* Trochę zazdroszczę tych wszystkich podróży – szczególnie Wietnam wygląda interesująco (głównie przez tę odmiennośc kulturową).

  57. Niezły rozkład jazdy, zdecydowanie najbardziej zazdrościmy Wietnamu. Berlin to ulubione miejsce Przemka, Kinga mówi Zakopane. Widzę dość podobne kierunki jak u nas. Może kiedyś się znajdziemy na szlaku.

  58. WOW! Podziwiam, naprawdę. 10 państw! W 12 miesięcy! W takim tempie na starość stwierdzicie, że byliście prawie wszędzie! 🙂 Ja i podróżowanie to jak pies z kotem, więc nie bardzo. Ale zainteresowało mnie samo to, jak można się poznać w takich warunkach – często pewnie ekspremalnych – prawda?

    Pozdrawiam wiosennie!
    A! Zapomniałabym, Chełm jest ode mnie zaledwie 30 kilometrów więc poczułam się z Tobą jakoś tam bliżej :*

  59. Widzę, że ktoś tu wiedzie wspaniałe życie! Zazdroszczę i czekam aż moje życie przepełni się pięknymi chwilami! Powodzenia ♥️

Dodaj komentarz